24 lutego 2018

Voiger, Tłusty Brud Spray


Wiele kobiet wie jak ciężkie bywają do usunięcia tłuste zabrudzenia. Wypróbowałam naprawdę wiele różnych specyfików, zarówno z tych tańszych jak i droższych półek cenowych. Testowałam je w miejscu najbardziej narażonym na taki tłuszcz - mojej kuchence. Jest ona dość nowa, kupiona nie całe pół roku temu w srebrnym kolorze. Widać na niej każdą, nawet najmniejszą, plamkę czy zaciek. Niestety, żaden produkt nie usunął ich nigdy w 100% pomimo niezłego szorowania. Na stronie Ambasadorka Kosmetyczna udało mi się wygrać Voiger, środek do usuwania tłustych zabrudzeń i to dziś chcę Wam opowiedzieć kilka słów.

Zastosowanie:
Środek do usuwania wszelkich tłustych zabrudzeń. Nieodzowny w domu jak i warsztacie. Skutecznie usuwa zabrudzenia z olejów, smarów i innych tłuszczów. Doskonale nadaje się do czyszczenia pieców, okapów kuchennych, blatów, kratek wentylacyjnych, szafek, ram okiennych, itp. Dzięki formie spray dotarcie do trudno dostępnych miejsc stało się jeszcze łatwiejsze, a mycie jeszcze skuteczniejsze.
Sposób użycia:
Zanieczyszczoną powierzchnię spryskać środkiem, w zależności od stopnia zabrudzenia chwilę odczekać, a następnie przetrzeć wilgotną ścierką lub gąbką. Powierzchnie mające kontakt z żywnością należy spłukać wodą. Uwaga: przed użyciem środka należy sprawdzić mytą powierzchnię na trwałość kolorów.

Spray występuje w typowej butelce, identycznej do innych, które również służą do czyszczenia. Nie wyróżnia się niczym szczególnym. Nie wiem czy zwróciłabym na nią uwagę w sklepie. Aby ją otworzyć należy przekręcić spryskiwacz ze stop na np. rozpylenie. Szata graficzna w głównej mierze utrzymana jest w kolorach bieli i zieleni z odrobiną niebieskiego czy czerwonego. Czy jego zapach przypomina melona? Nie wiem. Nigdy go nie wąchałam, ale podczas używania jest troszkę duszący. Pracując z nim nie miałam ubranych rękawiczek, ale nie uczulił mojej skóry, ani jej nie podrażnił, chociaż w części UWAGA, napisane jest, że może działać drażniąco na oczy czy skórę oraz P101 - W razie konieczności zasięgnięcia porady lekarza należy pokazać pojemnik lub etykietę, P102 - Chronić przed dziećmi, P280 - Stosować rękawice ochronne/odzież ochronną/ochronę oczu/ochronę twarzy, P305+P351+P338 - W przypadku dostania się do oczu: Ostrożnie płukać wodą przez kilka minut. Wyjąć soczewki kontaktowe, jeżeli są i można je łatwo usunąć. Nadal płukać.
Po pierwszym zastosowaniu byłam zawiedziona. Nie zrobił nic, tłuste plamy jak były, tak zostały. Dałam mu drugą szansę. Spryskałam powierzchnię sprayem, poczekałam ok. 5 minut i dopiero wtedy zaczęłam czyścić. Uwierzcie, że wszystko ładnie zniknęło. Koło palników na metalu miałam ciemne plamy, inne środki tylko je przyciemniały. Voiger sprawił, że stały one się prawie niezauważalne. Czyszczenie było miłe i przyjemnie, bo przynosiło efekty. Niestety, nie było już tak różowo kiedy po dokładnym sprzątnięciu wszystko wyschło. Pojawiły się ogromne zacieki, których nie mogłam wyczyścić nawet mocno nabłyszczającymi środkami. Dopiero po paru dniach usunęłam je. Nie używałam go już na innych powierzchniach, ale można nim czyścić także piece, okapy kuchenne, blaty i szafki, kratki wentylacyjne czy ramy okienne.
Jeśli chodzi o kuchenki to zdecydowanie lepiej sprawdzałby się na białych, gdzie zacieki nie są tak widoczne, ale biorąc pod uwagę, że jako jedyny doczyścił miejsca, dla których inne środki były za słabe, jestem bardziej na plus.

Używałyście tego produktu? Czego Wy używacie do czyszczenia powierzchni w swojej kuchni?

 
Na Zaful trwa właśnie promocja na Dzień Kobiet, w której możecie kupić taniej stroje kąpielowe. Wystarczy kliknąć tutaj i po wybraniu bikini wpisać kod zafulgo, który obniży Wasze zamówienie aż o 20%
Zobacz > >

23 lutego 2018

Lakiery hybrydowe Maga

Uwielbiam otrzymywać nowe hybrydy. Mam już ich całkiem sporo i prędzej stracą ważność niż je wykorzystam do końca, ale cieszy mnie każda nowa buteleczka. W dzisiejszym poście chciałabym Wam przybliżyć bazę, top i 8 kolorów marki Maga.
Każdy z nich znajduje się w czarnej, matowej buteleczce z białym logo i srebrnymi napisami. Mieści się w nich 6,5 ml lakieru. Nakrętka również jest zrobiona z matowego plastiku, ale już nieco innego niż buteleczka. Na górze znajduje się naklejka kolor. Pędzelek jest średnio długi, ani za szeroki, ani za wąski, prosto ścięty. Bardzo dobrze się nim maluje

Wybrałam Base Hard, aby przetestować czy wzmocni moje paznokcie, która są cienkie jak papierek. Przygotowałam odpowiednio paznokcie, zaaplikowałam jedną warstwę i... nic. Druga nie wiele je wzmocniła. Na trzecią nałożyłam puder akrylowy i dopiero wtedy poczułam, że są twarde.
Baza utwardza się w lampie LED w 30 sek. Jest gęsta, przez co trudnią nią zalać skórki. Nie użyłam jej do przedłużania paznokci także nie mam pojęcia jak sprawdza się w tej kwestii. O jej trwałości na pewno wkrótce Wam opowiem.

Lakiery hybrydowe kolorowe są także gęste oraz bardzo ładnie napigmentowane. Potrafią kryć już po jedne warstwie.

Słodki róż w stylu Barbie, idealny zarówno na wiosnę, jak i na lato.

Bardzo podobny do w/w koloru, jednak odrobinkę ciemniejszy i bardziej wpadający w neonowe tony.

Ciemnoturkusowy z odrobiną szmaragdowych odcieni. Wydaje się być lepszy na jesień, ale postaram się użyć go wcześniej ;D

Stonowany, lekko przybrudzony błękit. To co mogę mu zarzucić to rozwarstwianie się, ale mimo wszystko jest piękny

Neonowy malinowy kolor. Zdecydowanie najlepszy na lato. Dodatkowo nałożony na białą bazę w towarzystwie opalonej skóry będzie wyglądał świetnie.
Z takie koloru jestem najmniej zadowolona. Rozczarował mnie kompletnie. Oczekiwałam stonowanego fioletu, a tak naprawdę to kawa frappe z niewielką ilością fioletowego pigmentu.

Połączenie grafitu i granatu. Kolor idealnie odzwierciedlający ciemne chmury przed burzą. Jeden z moich ulubieńców.

Piękny lawendowy kolor. Mam na niego pomysł i czekam z realizacją. 

Jest to produkt, który dzięki technologii ciekłych kryształów sprawia, że zdobienie jest trwałe, dodatkowo zapewnia cudowny blask i rzeczywiście tak jest. Paznokcie ładnie się błyszczą, dając efekt mokrych, wyjętych dopiero z wody.  Top również należy do gęstych. Łatwo się rozprowadza na płytce. Utwardza się go 30 sek w lampie LED.
W ogólnym rozrachunku jestem bardzo zadowolona. Mam ogromną nadzieję, że wkrótce uda mi się wykorzystać je w zdobieniu. Pomysłów kilka w głowie mi się zrodziło. Oby wyszły tak jak planuje.

Co sądzicie o lakierach hybrydowych Maga? Jaki kolor najbardziej Wam się spodobał?

Na Zaful trwa właśnie promocja na Dzień Kobiet, w której możecie kupić taniej stroje kąpielowe. Wystarczy kliknąć tutaj i po wybraniu bikini wpisać kod zafulgo, który obniży Wasze zamówienie aż o 20%
Zobacz > >

Wyjątkowe prezenty na Dzień Kobiet


Dzień Kobiet już wkrótce. W mojej rodzinie, nie tylko tej najbliższej, jest zwyczaj, że chłopcy i mężczyźni obdarowują wszystkie panie tulipanami. Uwielbiam to! Nic więcej mi do szczęście nie potrzeba. Jednak wiem, że niektórzy panowie wybierają inne upominki, a czasami same je sobie kupujecie. Z tego powodu przygotowałam dla Was listę wyjątkowych prezentów ze sklepu My Gift DNA, które, mam nadzieję, wpadną Wam w oko.

Lubicie piec ciasteczka? Dawniej w moim domu robiło się to naprawdę często. Pamiętam jak babcia wałkowała ciasto i wykrajała je. Niestety, nie mieliśmy wtedy takich fajnych wałków. Wzory, które powstają są niezwykłe i gwarantuję, że zaskoczą Waszych gości. Wybrałam te ze względu na ciekawy efekt końcowy. Uwielbiam wszystkie kwiatowe i folkowe motywy.
Wpisując frazę "wałki" w wyszukiwaniu zobaczycie jeszcze inne, równie ciekawe wzory.

Ostatnio sporo kroję (dziś nawet swojego palca :D). Spodobało mi się gotowanie, ale każdy kucharz wie, że liczą się dwie rzeczy: dobry nóż i deska do krojenia. Dlatego kolejną propozycją jest właśnie taka deska. Podobnie, jak w przypadku wałków, wzorów i tekstów jest mnóstwo. Ja wybrałam tę, bo najbardziej mi się spodobała. Myślę, że byłaby także bardzo oryginalnym podarunkiem dla kolejnego MasterChefa Polska.

Kubki są zawsze dobrym pomysłem. Ja je bardzo lubię i jak na razie nie mam swojego ulubionego. Spodobał mi się ten z motywem kota. Tym bardziej, że zmienia on swój kolor. Na pewno rozweseli nie jeden źle zaczynający się dzień czy brak humoru spowodowany brzydką pogodą. Oczywiście w ofercie są jeszcze inne wzory, które polecam sprawdzić :).

Wszelkiego rodzaju notatniki, zeszyty czy kalendarze są moją wielką słabością. Potrafiłam kupować po parę sztuk tygodniowo, bo któryś spodobał mi się. Nic więc dziwnego, że to właśnie notatnik jest w dzisiejszych propozycjach. Dodatkowo grawerowana okładka wykonana jest z miękkiego materiału obszytego na brzegach.
Większość swoich postów najpierw piszę na brudno, dlatego ten prezent byłby dla mnie świetnym rozwiązaniem.

Ten upominek jest idealny przede wszystkim dla dziewczynek, które 8 marca także obchodzą swoje święto. Pojawił się tutaj ze względu na moją córeczkę. To właśnie dla niej chciałabym zamówić takiego pluszaka z bluzeczką, na której będzie imię i data urodzenia. Występuje on w wersji misia oraz słonika. Wciąż nie mogę się zdecydować jaką wybrać. Jednak wydaje mi się, że to słonik będzie lepszym pomysłem, bo w końcu to słonie są na szczęście.

Tak prezentują się moje pomysły na prezenty z okazji Dnia Kobiet. Wpadło Wam coś w oko?
Zobacz > >

22 lutego 2018

Yves Rocher, energizujący żel peelingujący pod prysznic

Uwielbiam żele pod prysznic. Te, które mają w sobie peelingujące drobinki jeszcze bardziej. Kosmetyki Yves Rocher dostałam na święta, więc szybko rozpoczęłam testowanie. Ucieszyłam się tym bardziej, że doskonale trafiły one w mój gust i są prawie całe z naturalnych składników.  Na pierwszy ogień poszedł energizujący żel peelingujący pod prysznic mango&kolendra.

Peelingujący żel pod prysznic do codziennego stosowania łączący przyjemność i delikatność.
Zawiera naturalne drobinki peelingujące w 100% z pestek owoców, aby zapewnić delikatny peeling.
W środku kulistych owoców Kolendry kryje się całe bogactwo olejku eterycznego. Jego korzenne i kwiatowe nuty oraz pikantna i ożywcza świeżość zostały uzupełnione o barwne i wibrujące nuty mango. Kompozycja zapachowa urzeka witalnością, która pobudza zmysły.
Wybór i połączenie składników roślinnych dokonany w oparciu o ich dobroczynne właściwości.
Składniki pochodzenia roślinnego : drobinki peelingujące w 100% z pestek owoców
Formuła zawiera ponad 96% składników pochodzenia naturalnego
Formuła łatwo ulegająca biodegradacji
Eco tuba zawierające 25% plastiku, mniej niż poprzednio
Bez parabenów

Peeling znajduje się w 200 ml tubie zamykanej na klik. Uwielbiam szatę graficzną wielu produktów YR i ta także mi się podoba. Osoba, która je projektuje jest mistrzem świata. Przez opakowanie można dostrzec wiele peelingujących drobinek zanurzonych w przezroczystej pomarańczowej bazie. Zapach ma przepiękny, o ile lubicie mango. Ostatnio wolę delikatniejsze aromaty, ale ten zapach przyciąga jak magnes, gdybym mogła zużyłabym wszystko na raz.
Żelu używam zawsze na zwilżoną skórę, chociaż na sucho także daje radę. Drobinki są bardzo delikatne i tak też peelingują. Zauważyłam, że sprawdzają się one lepiej niż mocne i grube zdzieraki. Te dają subtelny wykończenie, po którym ciało jest niezwykle gładkie i przyjemne w dotyku.
Żel tworzy delikatną pianę. Usuwa ona wszystkie, nawet najmniejsze zabrudzenia. Świetnie sprawdza się przed depilacją, gdzie fajne usuwa martwy naskórek.

Kosmetyk jest naprawdę energizujący i pobudza do działania. Używałam go zimą, ale jestem ciekawa czy  upalne dni równie dobrze by odświeżał.

Znacie kosmetyki Yves Rocher? Lubicie je? Co sądzicie o tym żelu. 

Na Zaful trwa właśnie promocja na Dzień Kobiet, w której możecie kupić taniej stroje kąpielowe. Wystarczy kliknąć tutaj i po wybraniu bikini wpisać kod zafulgo, który obniży Wasze zamówienie aż o 20%
Zobacz > >

Jaką lampę wybrać do mieszkania?

W każdym mieszkaniu ważnych jest kilka podstawowych rzeczy. Wybieramy kolor ścian czy meble, ale jedną z nich jest także dobrze dobrana lampa oraz oświetlenie. Możemy wybrać te stołowe, podłogowe, żyrandole, kinkiety. Warto zajrzeć do sklepu Ardant, gdzie wybór jest ogromny. Znajdziecie tam mnóstwo cudownych lamp.
Jeśli jesteście w fazie urządzania swojego M, to dzisiejszy wpis może okazać się dla Was bardzo pomocnym.

Jeśli lubicie minimalizm ta lampa może być dla Was idealna. Dwa okręgi w kolorze złotym będą wyglądały świetnie przede wszystkim w jasnych pomieszczeniach z pastelowymi dodatkami oraz w nieco szalonych aranżacjach. Ja z chęcią umieściłabym ją w swojej jadalni. Źródłem światła są lampki LED o mocy 33 W, w kolorze białym.

Czarna lampa idealnie nadaje się do mieszkania urządzonego w nowoczesnym stylu. Połączona z odcieniami szarości i bielą czy cegiełkami oraz minimalistycznymi meblami doda charakteru wnętrzu. Dzięki jej ruchomemu ramieniowi możliwe jest ustawienie kąta padania światła, tak aby było to jak najbardziej komfortowe dla własnych potrzeb.
Pasowałaby także do miejsca (być może kawiarni czy restauracji) urządzonej w stanie surowym, gdzie podkreślałaby walory takiej przestrzeni. Zrobiona jest z metalu i potrzeba tylko jednej żarówki o maksymalnej mocy 40 w. Na pochwałę zasługuje przezroczysty kabel.


Jesteście tradycjonalistami? A może Wasze mieszkanie urządzane jest w bardzo eleganckim stylu i połączeniu chłodnych odcieni bieli i srebra? Wybierzcie ten żyrandol. Jak dla mnie jest idealny! Uwielbiam kombinację występującą w tym rodzaju lampy, która dodaje uroku nawet mniejszym pomieszczeniom.
Wykonany jest w satynowego chromu, który stanowi większą część oraz trzech szklanych kloszy, malowanych na biało. Źródłem światła są trzy żarówki o mocy 33 W.

Ze wszystkich czterech lamp to właśnie ta jest najbardziej stylowa i nowoczesna. Wyróżnia się designem. Moim zdaniem najlepiej pasuje do salonu, urządzonego w bardzo eleganckim stylu w ciemnych odcieniach szarości i czerni.
Światło wydostaje się przez szeroki klosz, ale także rozprasza przez na boki poprzez występujące otwory. Stwarza niecodzienny klimat.

Ardant w swojej ofercie ma także inne modele lamp, które pogrupowane są na sześć kategorii. Są to lampy sufitowe, lampy wiszące, żyrandole, kinkiety, lampy podłogowe czy lampy stołowe. Zachęcam Was do przejrzenia każdej z nich, bo można znaleźć naprawdę piękne perełki.

Jakie lampy Wy preferujecie? Która z prezentowanych podoba Wam się najbardziej?




Zobacz > >

21 lutego 2018

Upadłość konsumencka, czyli jak wyjść z długów?

Znacie sytuacje, w której kobieta lub mężczyzna będąc jedynym żywicielem rodziny musi zaciągnąć pożyczkę/ki lub kredyt/ty, a następnie traci pracę? Na szczęście nie byłam w takiej sytuacji i mam nadzieję, że Wy również, ale w prawie istnieje termin upadłość konsumencka, który może w pewien sposób rozwiązać problemy.
Upadłość konsumencka to postępowanie upadłościowe osoby fizycznej, która nie prowadzi działalności gospodarczej. Jej celem jest oddłużenie dłużnika, dzięki czemu może on rozpocząć nowy etap w swoim życiu. Podstawowym warunkiem jest niewypłacalność, czyli brak finansów na uregulowanie swoich zadłużeń. Po nowelizacji ustawy o prawie upadłościowym i naprawczym (obowiązuje od 1 stycznia 2015 r.) koszt złożenia wniosku do sądu rejonowego wynosi 30 zł.
Dłużnicy wnioskujący o upadłość muszą być niewypłacalni, tzn. bezrobotni lub małżonkowie bezrobotnych, osoby, u których pogorszyła się sytuacja zdrowotna lub ich najbliższych, emeryci czy rozwiedzeni. Sąd nie zgodzi się na ogłoszenie upadłości w przypadku alimentów, kary grzywny, rent odszkodowawczych, obowiązku naprawienia szkody i zadość uczynienia za wyrządzoną krzywdę czy jeśli konsument zaciągał kredyty z góry wiedząc, że nie będzie w stanie ich spłacić.
Najważniejsze jest dokładne  przygotowanie odpowiednich dokumentów wraz z uzasadnieniem swojego wniosku, do których należy dołączyć dowody o swojej niewypłacalności. Jeśli pozostajecie w małżeństwie, każde z osobna musi je złożyć. Ogłoszenie upadłości jest możliwe raz na 10 lat.
Zobacz > >

COPYRIGHT © 2017 ASIULCOWA, BLOGGER. DOSTOSOWANIE ASIULCOWA. SZABLON WYKONAŁA BLONPARIA