30 sierpnia 2017

MISS SPORTY NR 043

Cześć dziewczyny!
Kolejne mani, które chodziło za mną bardzo długo. Szykowałam się sporo czasu, aby je wykonać, ale w końcu jest. Najpierw, tak jak inne, których jest ponad 40, rozpisałam zdobienie w moim notesie do postów, a gdy tylko miałam chwilkę czasu wzięłam wszystko co potrzebne i pomalowałam paznokcie.
Ten piękny, ale delikatny łososiowy róż to nic innego jak MISS SPORTY nr 7024 (swoją drogą, zastanawiam się dlaczego te lakiery mają takie duże numery :P), ale pomimo swojego uroczego koloru ma jedną sporą wadę - słabo kryje. Na zdjęciu widzicie trzy warstwy, ale prześwity nadal są. Szkoda, bo uwielbiam go za ten odcień! Tak jak inne lakiery MS, ten również ma cudowny, szeroki pędzelek i wysycha mniej niż 60 sekund.
Na serdecznych paznokciach dołożyłam lakier brokatowy, który kupiłam w "Chińskim Supermarkecie" w swoim mieście, pokazywałam Wam je na Facebooku tutaj. A środkowy i wskazujący najpierw pomalowałam białym od Golden Rose Expert Dry, a następnie nakleiłam naklejki wodne.
Całość, jak dla mnie, wygląda świetnie i zdobienie nosiło mi się bardzo dobrze, pomimo że jak zwykle naklejki ścierały się od wolnego brzegu.




















A wy, co sądzicie? Koniecznie dajcie znać!
Buziaki :*

Czytaj dalej »

25 sierpnia 2017

TYDZIEŃ VII - KWIATUSZKI

Cześć dziewczyny!
Tak jak Wam wspominałam, muszę ponownie polubić się z hybrydami, ale post na temat tego jak będę wykorzystywać swoje tradycyjne lakiery jest już jako zapisany w wersji roboczej. 
Dziś chciałabym Wam pokazać zdobienie, które część z Was mogła obejrzeć już na FP tutaj. Nawiązuje on do mojego manicure ślubnego, użyłam w nim dokładnie te same lakiery oraz cyrkonie Swarovskiego, a jako że parę dni temu miałam rocznicę, to postanowiłam wykorzystać tę okazję. Dodałam naklejki z kwiatkami, aby mani zaliczało się także do przed ostatniego, siódmego tygodnia paznokciowego projektu. 
Głównym kolorem jest 056 Pink Smile, o którym pisałam Wam już tutaj, oprócz niego użyłam 144 Diamond Ring oraz 001 Strong White
144 Diamond Ring jest jednym z moich ulubieńców wśród lakierów Semilac. Piękne, iskrzące drobinki na paznokciu prezentują się naprawdę świetnie. Maluje się nim bardzo przyjemnie i dwie cienkie warstwy są w stanie pokryć paznokieć, bez jakichkolwiek prześwitów. Usuwa się go bardzo dobrze i w tym aspekcie również jest moim faworytem. 
001 Strong White to lakier, który jest mocno napigmentowany przez co niektóre z nas mogą mieć problem z jego utwardzaniem, ponieważ lubi się marszczyć w lampie. Marszczenie oznacza, że w tym danym miejscu lakier utwardził się tylko z zewnątrz, a w środku wciąż jest wilgotny. Trudno powiedzieć od czego zależy jego nieutwardzanie. Pracując w salonie kosmetycznym, w którym miałam lampę LED 48 W, również miałam z nim problemy. Oczywiście, w tym mani także wystąpił ten problem, chociaż warstwy były ultra cienkie. Nie chcąc ich zmywać nałożyłam drugą, którą utwardziłam i przykleiłam naklejkę wodną. Cały paznokieć zabezpieczyłam TOPem z Semilac i nie ma ani śladu po tym niechcianym zjawisku. Aby nie było tak nudno i skromnie postanowiłam dodać cyrkonie Swarovskiego w trzech rozmiarach, które przykleiłam na klej do tipsów. 
Nie nałożyłam żadnej bazy, bo uznałam że skoro mam zbudowane paznokcie metodą, o której opowiem Wam w obszernym poście na temat bazy proteinowej z Indigo, sprawdzę jak będą ze sobą współpracować i jak na razie wszystko nadal wygląda tak jak na początku. 
Jak Wam się podoba? Dajcie znać!
Buziaki :*

Czytaj dalej »

21 sierpnia 2017

MISS SPORTY NR 180, NIEBIAŃSKI KOLOR NIEBA

Cześć dziewczyny!
Szukając idealnego koloru, który odwzorowywałby niebo do zdobienia w II tygodniu wakacyjnego projektu (możecie je zobaczyć tutaj) napotkałam właśnie ten w Rossmanie, a gdy zobaczyłam, że jest on szybkoschnący nawet się nie zastanawiałam.
MISS SPORTY nr 180 to lakier, którego nie można nie pokochać! Chociaż nie przepadałam za takimi odcieniami niebieskiego na moich paznokciach, powoli (a może raczej w miarę szybko) zaczynam je uwielbiać, bo wyglądają świetnie! Ten, jak i cała reszta lakierów MS, mogą pochwalić się przede wszystkim cudownym, szerokim pędzelkiem, zaokrąglonym na końcu, i szczerze mówiąc Golden Rose powinno wziąć z nich przykład, aby w swoich lakierach zrobić bardzo podobne. Nr 180 jest także świetnie napigmentowany i już jedna warstwa wystarczy, aby w sposób zadowalający pokryć paznokieć. Wykończenie, o którym rzadko wspominam w postach - nie wiem dlaczego?, ma kremowe, więc bez żadnych niepotrzebnych drobinek. Wysycha, tak jak jest to wspomniane na nakrętce, w 60 sekund, a może i nawet szybciej, bo nie szczególnie odczekiwałam ten czas, aby sprawdzić (przecierając lakierem po ustach - mój ulubiony sposób) czy jest już suchy :D. Na paznokciach wytrzymał bite 5 dni bez żadnych odprysków, wytarć czy zadrapań. Przy zmywaniu trzeba nieco uważać, bo potrafi zabarwić skórę wokół płytki na siny kolor, więc akurat ja, przy jednym paznokciu szczególnie, napracowałam się, aby go zmyć.
Nie mniej uważam, że jest warty uwagi, a kosztuje naprawdę grosze. 
Znacie ten lakier? Co o nim sądzicie? 
Buziaki :*


Czytaj dalej »

18 sierpnia 2017

TYDZIEŃ VI - NEONOWO

Cześć dziewczyny!
Dziś chciałabym Wam pokazać zdobienie, które wykonałam na szósty tydzień projektu. Tematem głównym były neony. Trochę się nad tym głowiłam, bo jedynymi neonami jakie miałam to był żółty od WIBO oraz róż od Golden Rose. Chciałam to połączyć, ale okazało się po jakimś czasie, że żółć wcale nie wyschła, a ja nie chciałam po raz kolejny nakładać czterech warstw i czekać do wyschnięcia. Użyłam więc koloru, który będzie pasował do naklejek wodnych, które wybrałam i mają małą nutkę neonowych odcieni, a mianowicie Golden Rose Express Dry nr 71.
Głównym kolorem bazowym jest Golden Rose Express Dry nr 37, czyli piękny róż, który pokazywałam Wam w głównym poście o lakierach z tej serii. Nie jest to typowy neonowy odcień, chociaż to też zależy od pory dnia i nasłonecznienia. W momencie, gdy robiłam zdjęcia było pochmurno i ciężko go uchwycić, ale uwierzcie że w słońcu wygląda niesamowicie. Kryje przy dwóch warstwach, więc nie mam mu czego zarzucić, bo i schnie błyskawicznie, ale bez topu szybkoschnącego z GR rano miałam odgniecione na paznokciach włosy :D, więc jednak z tym całkowitym schnięciem różnie bywa. Top, który nałożyłam rano, bo paznokcie robiłam do prawie pierwszej w nocy, wszystko wyrównał i nic nie widać.
Aby całość nie wyglądała zbyt nudno, postanowiłam zmatowić dwa paznokcie - mały kobaltowy i wskazujący neonowo-różowy. Mogę Wam szczerze powiedzieć, że jestem zakochana w matowym kobalciku i na pewno wkrótce wykonam mani tylko z tym kolorem, nawet mam już pewien pomysł.
Całość prezentuje się tak, jak możecie to zobaczyć na zdjęciach.









I co myślicie? Wykonałam zadanie? Moim zdaniem tak, ale chętnie poznam Wasze.
Buziaki :*

Czytaj dalej »

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia