czwartek, 8 marca 2018

E-naturalne, olejki, peeling, kule do kąpieli.

Ostatnio w mojej pielęgnacji sporo naturalności. Staram się wybierać te marki, które są godne zaufania, a ich produkty mają proste składy. Moja skóra na nie świetne reaguje, wygląda coraz lepiej, a i ja mam pewność, że nie bombarduje się milionem chemii. Dokładnie tak jest w sklepie E-naturalne. Dziś zapraszam Was w podróż z olejkami, peelingiem i kulami do kąpieli.


Olejek do twarzy z koenzymem Q10 to idealne rozwiązanie dla cery po 30. roku życia. Produkt wspomaga walkę z pierwszymi objawami starzenia się skóry oraz stanowi bogactwo antyutleniaczy. Nadaje się do pielęgnacji każdego rodzaju skóry, nawet cery z problemami. Nawilża, wygładza i jednocześnie zmiękcza skórę, reguluje wydzielanie sebum w przypadku cery tłustej, przyspiesza gojenie się ran oraz regenerację naskórka.
Ponadto kompleks z koenzymem Q10 zawiera skwalan przedłużający działanie witaminy E. Ten olejek to dodatkowe źródło witamin, ceramidów oraz białka. Bardzo dobre rozwiązanie jako serum pod maski algowe, glinki i błota oraz idealny produkt do stosowania pod krem, na noc lub w połączeniu z żelowym kwasem hialuronowym.
Zastosowany kompleks z koenzymem Q10 to unikatowa formulacja substancji aktywnych, dających kompleksową ochronę przed czynnikami utleniającymi (silny antyoksydant) działającymi na lipidy oraz wspierających regenerację witaminy E. Opóźnia efekty starzenia się fibroblastów, wpływa na utrzymanie odpowiedniego poziomu wilgoci naskórka poprzez powstrzymanie degeneracji kwasu hialuronowego oraz chroni przed skutkami działania promieniowania UVA odpowiedzialnego za rozpad kolagenu.
Olej arganowy jest bogato zaopatrzony w kwasy tłuszczowe (omega-6 i -9) i witaminę E, dzięki której olej ma wysokie właściwości antyoksydacyjne. Szczególnie polecany do skóry dojrzałej, suchej oraz wrażliwej. Wykorzystywany jest również w medycynie tradycyjnej, sprzyja gojeniu się ran, ma działanie przeciwzapalne i łagodzące.
Olej jojoba wykazuje bardzo wysoką zgodność biologiczną ze skórą, dzięki temu jest łatwo wchłaniany, jednocześnie takze odżywia, nawilża i zmiękcza skórę. To produkt, który może być stosowany do każdego rodzaju skóry, a szczególnie trudnej w pielęgnacji. Jego odmienny skład w porównaniu do innych olejów czyni jego właściwości wyjątkowymi. Natłuszcza, zmiękcza i nawilża skórę suchą, jednocześnie reguluje wydzielanie sebum skóry tłustej, wspomaga leczenie trądziku. Ponadto to bardzo skuteczny preparat stosowany w pielęgnacji skóry wrażliwej. Przyspiesza gojenie się ran oraz regenerację komórek skóry. Nadaje się do pielęgnacji skóry starzejącej się, działa przeciwcellulitowo, leczy niewielkie uszkodzenia skóry oraz podrażnienia słoneczne. Ponadto zmiękcza i wygładza naskórek, jest bezpieczny dla skóry delikatnej i wrażliwej.
Caprylic to mieszanka kwasów tłuszczowych otrzymanych z oleju kokosowego poddana estryfikacji z gliceryną. Ma zdolność zatrzymania wody w skórze, tworząc barierę na jej powierzchni. Jest to olej neutralny, doskonała substancja natłuszczająca, wygładzająca oraz zapewniająca prawidłową ochronę skórze. Sprawia, że skóra staje się miękka, elastyczna i gładka. Posiada także właściwości konserwujące. Caprylic powstaje w wyniku estryfikacji z gliceryną. Otrzymujemy ester kwasu kaprylowego i kwasu kaprynowego nasycony. Bardzo chętnie stosowany w formulacjach kosmetycznych ze względu na swoje właściwości: neutralny, bezbarwny i bezzapachowy, a także trwały i dobrze rozpuszczalny.
SKŁAD: Caprilic/Capric Triglyceride, Argania Spinosa Kernel Oil, Simmondsia Chinensis (Jojoba) Seed Oil, Shea Butter Ethyl Esters, Squalane, Ubiquinone, dl-α-Tocopheryl Acetate, citrus limonum oil

Serum otrzymałam w 15 ml buteleczce wykonanej z ciemnego szkła z pipetką. Znajduje się na niej naklejka zawierająca najważniejsze informacje oraz skład kosmetyku. Pachnie on lekko cytrusowo, ale nienachalnie. Bardzo polubiłam ten aromat. Ma oleistą konsystencję, w związku z czym bałam się, że mnie zapcha. Na całą twarz potrzebuję ok. 5 kropel, które są koloru delikatnie żółtego. Aplikuję go zawsze po dokładnym demakijażu i ztonizowaniu twarzy, najczęściej pod krem, choć zdarza się, że występuje solo. Wchłania się szybko, pozostawiając skórę nawilżoną, która rano jest napięta i sprężysta. Podczas całego używania nigdy mnie nie zapchał. Wręcz przeciwnie, gdy miałam ranę na nosie szybko ją zagoił. Prawdą jest także, że dzięki swojemu działaniu moje gruczoły łojowe produkują mniej sebum, a co za tym idzie - mniej się błyszczę.
Serum jest po 30. roku życia, jednak ja mając prawie 24 lata staram się myśleć o przyszłości i dlatego używam takich specyfików. Dodatkowo jest bardzo wydajny, używając go prawie miesiąc zużyłam może 1/7 buteleczki.


Eliksir pod oczy zapewnia wysoki poziom nawilżenia delikatnej skóry w okół oczu, spłyca zmarszczki oraz niweluje powstawanie nowych oraz chroni skórę przed utratą elastyczności. Działa nawilżająco, liftingująco, wygładzająco, odżywczo, zmniejsza cienie oraz opuchliznę wokół oczu, poprawia mikrokrążenie.
Olej ze śliwki działa nawilżająco i ujędrniająco. Stosowany na skórę, pozostawia ją gładką, miękką i jedwabistą. Dodatkowo posiada doskonałe właściwości zmiękczające i wysoką zawartość składników odżywczych.
Olej z zielonej kawy znacząco poprawia stopień nawilżenia skóry, działa zmiękczająco i wygładzająco. To silny antyoksydant, zmniejszający cenie oraz opuchliznę w okół oczu.
Olej z orzecha laskowego wykazuje działania odżywiające i tonizujące. Dobrze i głęboko wnika w skórę, wzmacniając ściany naczyń krwionośnych oraz przyspiesza regenerację komórek naskórka.
Caprylic to mieszanka kwasów tłuszczowych otrzymanych z oleju kokosowego poddana estryfikacji z gliceryną. Ma zdolność zatrzymania wody w skórze, tworząc barierę na jej powierzchni. Jest to olej neutralny, doskonała substancja natłuszczająca, wygładzająca oraz zapewniająca prawidłową ochronę skórze. Sprawia, że skóra staje się miękka, elastyczna i gładka. Posiada także właściwości konserwujące. Caprylic powstaje w wyniku estryfikacji z gliceryną. Otrzymujemy ester kwasu kaprylowego i kwasu kaprynowego nasycony. Bardzo chętnie stosowany w formulacjach kosmetycznych ze względu na swoje właściwości: neutralny, bezbarwny i bezzapachowy, a także trwały i dobrze rozpuszczalny.
Witamina E jest powszechnie uważana za eliksir młodości i zdrowia. Jest jednym z czynników hamujący proces starzenia się komórek oraz bierze udział w zaopatrywaniu organizmu w tlen. Przyspiesza leczenie oparzeń, wygładza i uelastycznia blizny oraz zabezpiecza przed promieniowaniem słonecznym.
Shea Light jest idealnym emolientem do każdego rodzaju kremów, olejków czy lotionów, szczególnie w połączeniu ze składnikami nawilżającymi. SheaLight dobrze współpracuje z wieloma aktywnymi składnikami używanymi w kremach do pielęgnacji twarzy i preparatach typu serum, ułatwiając przygotowanie kosmetyków do skóry wrażliwej i skóry dojrzałej.

SKŁAD: Caprilic/ Capric Triglyceride, C1-15 Alkane, Shea Butter Ethyl Esters, Squalane, Prunus Domestica Seed Oil, Coffea Arabica (Green Coffee) Seed Oil, Corylus Avellana Seed Oil, DL-alfa takoferol octan

Podobnie do serum, eliksir również występuję w 15 ml buteleczce z ciemnego szkła z pipetką. Swoja drogą, uwielbiam pipety <3. Również naklejona jest na nią etykieta zawierająca wszystkie najważniejsze informacje oraz skład. Używam go zawsze w towarzystwie poprzedniego kosmetyku. Postanowiłam go nabyć, aby sprawdzić czy rzeczywiście może spłycić moje zmarszczki mimiczne, które powstały od zbyt dużej ilości śmiechu, a do tego zmniejszyć cienie pod oczami. Na szczęście nigdy nie miałam opuchniętych oczu.
Eliksir pachnie troszkę jak aromat migdałowy, który dodaję do sernika. Wchłania się wolno, bez różnicy czy go wklepuję czy też nie. Jeszcze po godzinie czuć go, choć skóra jest ewidentnie bardziej miękka. Jest ogromnie wydajny. Aplikuję go w ten sposób, iż w buteleczce naciskam pipetkę i wyciskam, tym co zostanie nanoszę na skórę, na koniec wklepuję.
Każda mama wie, jak wygląda się rano, gdy wciągu nocy wiele razy trzeba wstać do swojego dziecka. Mi rano zawsze towarzyszą większe sińce, dlatego cieszę się, że ten produkt zaaplikowany na noc je zmniejsza. Jeśli mam czas to używam go także rano. Po dokładnym wchłonięciu świetnie łączy się z korektorem, nie waży go. Dzięki zastosowaniu go podczas porannej toalety wieczorem czuję się zdecydowanie lepiej. Ważne jest również to, że zmniejszył zmarszczki mimiczne, co daje mi na dzieję, że używany przez dłuższy okres czas będzie zapobiegał powstawaniu kolejnych.


Peeling polinezyjski z wyspy Bora-Bora usuwa martwe komórki naskórka, oczyszcza skórę i posiada łagodny kokosowy aromat.
Preparat jest oferowany w formie proszku do mieszania z wodą bezpośrednio przed zabiegiem.
Działanie złuszczające zapewnia pulpa kokosowa oraz ziarenka piasku z wyspy Bora-Bora. Połączenie tych składników z algą Lithothamnium sprawia, że preparat jest skuteczny mimo delikatnego działania.Po zabiegu skóra jest oczyszczona i zmiękczona.

SKŁAD: Lithothamnium, Bora Bora white sand, Coconut pulp

Peeling zamknięty jest w plastikowym słoiczku, które mi troszkę przeszkadza w wyjmowaniu odpowiedniej ilości, ale jeśli posłużę się plastikową, małą łyżeczką to jest ok. Wąchając go po raz pierwszy przypomniały mi się lata dzieciństwa, gdy chodziłam na Dni Pola organizowane w mojej wsi. Tam miałam okazję poznać... drobno zmieloną paszę dla zwierząt, która pachniała identycznie jak peeling. Proszę, nie myślcie, że to był jakiś dziwny czy brzydki aromat. Wręcz przeciwnie. Pachniał wanilią i dlatego tak go zapamiętałam. Podczas tworzenia papki peelingującej wystarczy połączyć proszek w objętości ok. cztery, pięć ziaren groszku z dwoma, trzema kroplami wody. Takie proporcje są idealne dla mojej twarzy. Podczas zabiegu na twarzy bardzo dokładnie wyczuwam ziarenka piasku i jeśli taki jest na wyspach Bora-Bora, to chcę tam być!

Po spłukaniu nie mam uczucia ściągnięcia czy pieczenia. Nic się nie błyszczy, ale skóra jest gładka, oczyszczona i delikatna.
Nie używam go na ciało, bo najzwyczajniej w świecie mi szkoda marnować tego cudownego, pięknie pachnącego peelingu.


Dzięki naturalnym olejom roślinnym musujące kule do kąpieli nawilżają i natłuszczają skórę oraz niwelują podrażnienia. Skóra po kąpieli nie wymaga używania balsamu. W trakcie rozpuszczania delikatnie musują, a dzięki zawartym w nich olejkom eterycznym nadają kąpieli właściwości aromaterapeutyczne, czyniąc ją wspaniałym, relaksującym doznaniem.
Kule są bardzo łatwe w przygotowaniu i nie wymagają szczegółowej wiedzy, są więc idealnym pomysłem na prezent dla dziecka lubiącego zabawę w Małego Alchemika.
Olej z avocado jest bogaty w witaminy A, B, E, H, K, PP, F, stanowi źródło aminokwasów, protein i nienasyconych kwasów tłuszczowych. Zawarty jest w nim skwalan (składnik ludzkiego sebum) posiada właściwości antyzapalne i antygrzybiczne oraz chlorofil (nadający owocu zieloną barwę), który również działa antyzapalnie oraz łagodząco.
Jaśmin jest idealny do pielęgnacji każdego rodzaju skóry, ale szczególnie polecany dla skóry wrażliwej i delikatnej. Dodatkowo jest skuteczny w walce z procesami starzenia - wzmacnia włókna kolagenowe oraz uszczelnia barierę lipidową skóry, która staje się bardziej odporna. Kąpiel z dodatkiem płatków jaśminowych pozwala na odprężenie i zrelaksowanie, pozostawiając skórę gładką i nawilżoną.
Wodorowęglan sodu, zwany także kwaśnym węglanem sodu, jest nieorganicznym związkiem, wodorosolą kwasu węglowego i sodu. Działa na skórę przeciwzapalnie oraz przeciwzakaźne i łagodząco. Bardzo dobrze sprawdza się w pielęgnacji skóry trądzikowej. Soda ma najlepsze zastosowanie w wytwarzaniu musujących produktów, a szczególnie musujących kul do kąpieli zarówno dla dorosłych, jak i dla dzieci. Ponadto służy do regulacji pH.

Skład zestawu odpowiedni do przygotowania około 4 kul dużych lub około 7 kul małych:



  • Wodorowęglan sodu - 250 g
  • Kwas cytrynowy - 120 g
  • Francuska glinka biała - 20 g
  • Olej z avocado - 15 g
  • Suszone kwiaty jaśminu - 1 g
  • Kompozycja zapachowa waniliowa - 2 g
  • Pipeta jednorazowa
  • Forma na kule fi 6 cm
  • Forma na kule w kształcie półkola z pokrywką fi 6,5 cm
  • Butelka 60 ml z atomizerem do spryskiwania masy

Ilość wszystkich składników zestawu jest dokładnie odmierzona. Zestaw nie zawiera wody (hydrolatu).

Z tymi kulami była taka heca, że nie przeczytałam, iż są do samodzielnego wykonania, dlatego zdziwiłam się otwierając przesyłkę. Bałam się, że coś mi nie wyjdzie, dlatego długo zwlekałam, aby je wykonać, ale gdy już zaczęłam to bardzo się w to wkręciłam. Do szerokiej i mojej ulubionej miski wsypałam wszystkie sypkie składniki, tj. wodorowęglan sodu, kwas cytrynowy, francuską glinkę białą i suszone kwiaty jaśminu. Dokładnie wymieszałam. Następnie wlałam olej z avocado i kompozycję zapachową waniliową. Zaczęłam ugniatać, od czasu do czasu sprawdzając czy uda mi się ulepić kule spryskując całość wodą mineralną. Gdy już tak się stało masę umieściłam w dołączonych formach oraz plastikowych kieliszkach. Odstawiłam do wyschnięcia. Można jeszcze dodać barwnik, ale ja z tego zrezygnowałam, chociaż przy następnej okazji na pewno się skuszę.
Wszystkie już gotowe "kule" są albo w mojej łazience, albo na parapecie. Wchodząc do tego pierwszego pomieszczenia, które zazwyczaj ma drzwi zamknięte czuć piękną woń wanilii. Natomiast wrzucone do wody średnio się musują, oczekiwałam nieco większego efektu wow, mimo to podoba mi się to jak wydzielają zapachy i swoje składniki. 
Skóra po kąpieli w wodzie z taką musującą formą jest przede wszystkim dobrze nawilżona. Ja zazwyczaj mam ją suchą jak pieprz, a tutaj pojawiło się miłe zaskoczenie, które odgrywa pierwszorzędną rolę. Zagoiły się także delikatne stany zapalne na moim ciele. Warto jednak pamiętać, aby odpowiednio wypłukać wannę po takiej kąpieli, bo na poziomie wody lubi pojawić się tłusta warstwa.

Oprócz prezentowych przeze mnie kosmetyków, znajdziecie na stronie E-naturalne tam mnóstwo innych, równie ciekawych produktów. Mi wpadły już w oko kolejne, więc mam nadzieję, że będę mogła je przetestować.


Co sądzicie o olejkach, peelingu i kulach? Który z tych produktów zaciekawił Was najbardziej?



Na Zaful trwa właśnie promocja na Dzień Kobiet, w której możecie kupić taniej stroje kąpielowe. Wystarczy kliknąć tutaj i po wybraniu bikini wpisać kod zafulgo, który obniży Wasze zamówienie aż o 20%

43 komentarze:

  1. z olejkami się nie lubię , ale ten peeling z chęcia bym wypróbowała.

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie ciekawią kule, bo właśnie skończyły mi się wszystkie umilacze kąpieli, a uwielbiam zapach wanilii :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Eliksir pod oczy najchętniej bym wypróbowała z tych wszystkich produktów, cały czas szukam produktu idealnego dla moje skóry pod oczami bo jest w kiepski stanie.

    OdpowiedzUsuń
  4. O i znalazła u Ciebie kilka fajnych produktów, które z chęcią bym poznała. Peeling polinezyjski uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawa jestem tej kuli! Fajba forma i ponyal na zrobienie kosmetyku. Z mila checia sprawdze!

    OdpowiedzUsuń
  6. Eliksir pod oczy wyglada super, wpisuję na liste do kupienia

    OdpowiedzUsuń
  7. Ten sklep ma świetną ofertę półproduktów i naturalnych "gotowców" :) Chętnie pobawiłabym się w tworzenie takich kul do kąpieli, chociaż na początku pewnie też miałabym obawy czy aby na pewno wszystko zrobię jak trzeba i składniki się skleją należycie ;D

    OdpowiedzUsuń
  8. Też bym się wystraszyła jakbym sama miała zrobić kule :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Uffff....długi ten post ale baaardzo interesujący!
    Fajne produkty:D
    pozdrawiam serdecznie z nad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Zaciekawil mnie ten olejek pod oczy :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Te kule do kąpieli mnie zaciekawiły :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja bym chciała ten peeling bardzo fajnie wygląda!

    OdpowiedzUsuń
  13. Ostatecznie nawet fajnie wyszło, że nie przyszły same kule a składniki :D Mogłaś się pobawić, a poza tym, nauczyłaś się je robić i teraz możesz już sama zamawiać składniki i się bawić :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja ostatnio coraz częściej sięgam po naturalną pielęgnacje. Chętnie przetestuję tą kulę! :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Kocham kule do kąpieli, mogłabym mieć ich setki i codziennie zużywać inną. Długie i pachnące kąpiele zawsze mnie relaksują.

    OdpowiedzUsuń
  16. ekstra kula i piękne zdjęcia, kiedyś bardzo chętnie i często zamawiałam półprodukty aby tworzyć własne kosmetyki . robiłam nawet kremy :) to była super zabawa ale i dobre efekty

    OdpowiedzUsuń
  17. Ciekawi mnie ten eliksir pod oczy;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Każdy z produktów mnie bardzo zaciekawił. Sprawdzę co mają w ofercie. Chcę znaleźć coś dla mamy na urodziny, bo wiem, że chciałabym spróbować kosmetyki bardziej naturalne. :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Olejek przeciwstarzeniowy chętnie poznam i peeling :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Mnie zainteresował peeling. Widziałam ostatnio u kogoś maskę z witaminą C, z tej strony. I ona mnie zaciekawiła. Chyba muszę zrobic tam zakupy :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Świetny post i piękne zdjęcia! Najbardziej zainteresował mnie eliksir pod oczy :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ależ fajne są te kule! Bardzo podoba mi się, że samemu się je przygotowuje. Ze sklepu, to w sumie nie wiadomo kto to gniótł. Pozdrawiam!^^

    OdpowiedzUsuń
  23. Olejków unikam - nie lubię. Ale kule do kąpieli kocham - z chęcią przygarnęłabym wszystkie możliwe! :D

    OdpowiedzUsuń
  24. fajna zabawa zrobić samemu taką kulę, jednak to nie dla mnie
    olejek za to mnie zaciekawił

    OdpowiedzUsuń
  25. Najbardziej ciekawi mnie peeling oraz eliksir pod oczy :)

    OdpowiedzUsuń
  26. I kolejny raz dzisiaj widzimy kule do kąpieli ;D Ahh... tak nasz kuszą, a żadnej w domu nie mamy :(

    OdpowiedzUsuń
  27. Naprawdę świetne propozycje :) Pierwszy raz spotykam te kosmetyki, a spośród nich najchętniej sięgnę po eliksir pod oczy, gdyż niestety od dawien dawna nie znalazłam dobrego sposobu na to, aby zminimalizować sińce pod oczami od małej ilości snu.

    OdpowiedzUsuń
  28. Nie znam produktow tej firmy ale pierwszy olejek sama chetnie byl przetestowala ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. od ponad roku używam olejków do twarzy i jestem bardzo zadowolona. chociaz tych nie znam

    OdpowiedzUsuń
  30. Nigdy nie używałam olejków do twarzy, ale wyglądają kusząco. Z peelingiem polubiłabym się napewno.

    OdpowiedzUsuń
  31. A ja właśnie zdałam sobie sprawę, że nigdy nie miałam kul do kapieli, koniecznie muszę to zmienić, wanna czeka żeby się zrelaksować! :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Ten eliksir pod oczy z chęcią bym wypróbowała, bo moja skóra jest w tym miejscu bardzo wymagająca.

    OdpowiedzUsuń
  33. Może kiedyś zrobię sobie taki kule :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Eliksir pod oczy mnie zainteresował. Według mnie fajnie, że się dłużej wchłania - ja stosowałabym go na noc :)

    OdpowiedzUsuń
  35. ooo chciałabym taki zestaw do robienia kul :) jestem ciekawa ich zapachu, bo uwielbiam aromat wanilii w kosmetykach. :) szkoda tylko, że tak słabo musują..

    OdpowiedzUsuń
  36. Eliksir pod oczy bardzo mnie ciekawi, lubię stosować olejki, ale tylko na noc :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Chętnie takie kule zrobiłabym samodzielnie w domu, ale nie mam wanny. Chyba, że pojechałabym z nimi do chłopaka :D

    OdpowiedzUsuń
  38. Fajnie nawet, ze kule robi się samemu. Z tych kosmetyków najchętniej wypróbowałabym peeling.

    OdpowiedzUsuń
  39. rzeczywiście ciekawie się prezentują :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Olejowanie twarzy to u mnie wieczorny rytuał , raz na tydzień również wcieram wit C :)
    Bardzo zaintrygowała mnie kula .

    OdpowiedzUsuń
  41. Fajne fotki, ja jakoś wole gotowe kosmetyki, jakoś mam dwie lewe ręce do robienia haha

    OdpowiedzUsuń

Jeśli już tu jesteś, zostaw po sobie ślad. Będzie mi bardzo miło! ❤
Na wszystkie pytania odpowiadam pod komentarzem.