piątek, 13 kwietnia 2018

SheFoot - spa dla stóp

Moje stopy nie zawsze wyglądają dobrze. Szczególnie zimą, kiedy chodzę w pełnych butach i skarpetkach, nie jednokrotnie zdarzyło mi się zapomnieć o ich pielęgnacji. Na szczęście są takie marki, które w szczególny sposób dbają o tę część moich nóg. Jedną z nich jest SheFoot i ich produkty.


Innowacyjne skarpetki nasączone złuszczająca maską do stóp na bazie silnie działających składników zmiękczających i złuszczających naskórek: kwasu mlekowego, mocznika i kwasu glikolowego, wspieranych naturalnymi ekstraktami z owoców cytrusowych. Zawiera kompleks botanicznych czynników (rooibos, imperatacylindrica, ekstrakt z jagód), które działają przeciwzapalnie i stymulują odnowę naskórka po jego złuszczeniu. Maska działa długo po zastosowaniu – w ciągu 7-10 dni złuszcza twardy i zrogowaciały naskórek, pozostawiając skórę wyraźnie wygładzoną i zmiękczoną. Następnego dnia po użyciu maski złuszczającej, zalecane jest zastosowanie maski regeneracyjnej SheFoot.

SKŁADNIKI AKTYWNE:
  • Kwas mlekowy (INCI: LacticAcid) – niweluje szorstkość, zmniejsza tendencję do pękania naskórka
  • Mocznik (INCI: Urea) – nawilża, złuszcza martwy naskórek, reguluje proces rogowacenia
  • Kwas glikolowy (INCI: GlycolicAcid) – zmiękcza twardy naskórek, działa przeciwgrzybiczo
  • Ekstrakt z cytryny (INCI: Citrus Limon FruitExtract) – jest źródłem naturalnego kwasu cytrynowego (kwas AHA), który łagodnie złuszcza naskórek. Ponadto działa antyseptycznie, rozjaśnia przebarwienia i wyrównuje kolor skóry
  • Ekstrakt z czarnych jagód (INCI: VacciniumMyrtillusFruit/LeafExtract) – źródło flawonoidów, zapobiega rozwojowi wolnych rodników
  • Ekstrakt z pomarańczy (INCI: CitrusAurantiumDulcisFruitExtract) – w sposób naturalny złuszcza naskórek, stymuluje rozwój nowych komórek naskórka, stabilizuje PH
  • Rooibos (INCI: AspalathusLinearisExtract) – działa antyoksydacyjne, przeciwzapalnie i antybakteryjne
  • Imperata Cylindrica (INCI: ImperataCylindrica Root Extract) – subtropikalna roślina z półkuli południowej, wyciag z jej korzenia zatrzymuje wodę w tkankach oraz zapewnia optymalne nawilżenie górnych warstw naskórka przez około 24 godziny.
  • Ekstrakt z miodu (INCI: HoneyExtract) – koi świeżo złuszczoną i odnowioną skórę, ma właściwości antyseptyczne
  • Kwas salicylowy (INCI: SalicylicAcid) – ma właściwości złuszczające, antybakteryjne, reguluje odnowę komórkową
  • Allantoina (INCI: Allantoin) – działa przeciwzapalnie, łagodzi mikropodrażnienia i stymuluje procesy gojenia się ran
Skarpetki wyglądają tradycyjnie, tak jak inne do złuszczania naskórka. To co mi trochę przeszkadzało, to brak jakiegokolwiek paska zabezpieczającego przed wylaniem całej zawartości podczas ich noszenia. Wolałabym, aby była tasiemka, dzięki której górną część dopasowałbym do swojej kostki. Tutaj musiałam zawinąć woreczek do środka. 
Zapach płynu jest duszący, więc nie radzę ich wąchać. Podczas zaaplikowania na stopach czuć przyjemny chłód. Jak to bywa z kwasami - jeśli paznokcie są pomalowane zwykłym lakierem, na pewno zostanie rozpuszczony. Po zalecanym czasie zdjęłam je i postąpiłam tak, jak było to napisane. 
Na pierwsze efekty czekałam 6 dni, wtedy też rozpoczęłam aplikować wieczorem kremy mocno regenerujące. Jako pierwsza zaczęła schodzić skóra na piętach, a następnie rozprzestrzeniało się to na całe stopy. Proces złuszczania trwał u mnie ok. 14 dni. Zdaję sobie sprawę, że to dość długo, ale analizując i porównując te skarpetki do innych firm mogę śmiało stwierdzić, że SheFoot najlepiej poradziło sobie z usunięciem całej zgrubiałej skóry. Moje stopy były gładkie i miękkie. Zniknęło to, na co najbardziej liczyłam. Jestem bardzo, bardzo zadowolona z tego, co udało się osiągnąć i wielką chęcią będę do nich wracać.


Plastry nasączone PAPAIN – naturalnym ekstraktem z papai, który stymuluje proces regeneracji naskórka. W połączeniu z innymi naturalnymi składnikami nawilżającymi, takimi jak mocznik, prowitamina B5 i magnez, skutecznie zatrzymują wodę w głębszych warstwach naskórka i dostarczają składników odżywczych, pozostawiając skórę pięt miękką, gładką i elastyczną. Efekty zależą od intensywności zrogowacenia, niekiedy pierwsze efekty widać po jednym zastosowaniu (12 godzin), ale zazwyczaj są one wyraźnie widoczne po kilku dniach regularnego stosowania plastrów.

SKŁADNIKI AKTYWNE:
  • PAPAIN – ekstrakt z Papain zmiękcza obumarłe komórki i przyspiesza proces regeneracji naskórka
  • Gliceryna – wykazuje właściwości higroskopijne, utrzymuje skórę w odpowiednim stopniu nawilżenia
  • Mocznik – działa silnie nawilżająco, przenika do głębszych warstw naskórka
  • Prowitamina B5 – łagodzi podrażnienia, nawilża i regeneruje naskórek
  • Wyciąg z Aloe Vera – działa ściągająco, pobudza proces regeneracji naskórka
Plastry są w formie żelowej, którą trzeba nakleić na pięty. Nie jest to tak łatwe jak się wydaje. Ciężko, aby objęły całe miejsce, które powinny. Dla zabezpieczenia nałożyłam na noc skarpetki, a rano całość odkleiłam.
Szczerze mówiąc nie wiem czego miałam się spodziewać, ponieważ z tym kosmetykiem spotykam się po raz pierwszy. Wykorzystując wszystkie sześć plastrów nie zauważyłam różnicy w wyglądzie skóry stóp. Nie były one ani bardziej miękkie, ani gładkie czy elastyczne. Być może jest to spowodowane tym, że miałam je nałożone tylko trzy razy. Nie mam pojęcia...


Sól skutecznie zmiękcza naskórek już po kilkuminutowej kąpieli, pomagając usunąć stwardniałą skórę. Kąpiel z dodatkiem soli odpręża i przywraca skórze równowagę.
Minerały z morza martwego mają właściwości odświeżające i deodorujące. Sól stosowana regularnie pomaga utrzymać skórę stóp w dobrej kondycji i eliminować nieświeży zapach.
Produkt wzbogacony o roślinne ekstrakty: wyciąg z nagietka lekarskiego, wyciąg ze skrzypu polnego, wyciąg z szyszek chmielu, ekstrakt z liści rozmarynu.

Czasami zdarza się, że moje stopy nie mają siły utrzymać ciężaru ciała. Bolą, są opuchnięte. Kąpiel z odpowiednią solą jest wtedy czymś nie tyle obowiązkowym, co przyjemnym, a jeśli jest dodatkowo pożyteczna to tym bardziej jestem na TAK.
Sól SheFoot przede wszystkim ma piękny zapach, który umila chwile relaksu. Podzieliłam sobie szaszetkę na trzy razy, ale nie wpłynęło to negatywnie na sposób działania kosmetyku. Moje stopy od razu czują ulgę. Po kilku, kilkunastu minutach z łatwością mogę usunąć stwardniała skórę, żeby cieszyć się zadbanymi piętami.
Sól SheFoot to idealny wybór jeśli macie takie same dolegliwości co ja. Na pewno się nie zawiedziecie.


Peeling z naturalnymi składnikami peelingującymi ma potrójne działanie: zmiękcza, ściera twardy naskórek oraz pielęgnuje i odżywia, pozostawiając stopy gładkie i miękkie już po pierwszym zastosowaniu.

Produkt zawiera tylko naturalne składniki ścieralne:
  • pestki oliwek
  • łupiny migdałów
  • łupiny orzechów macadamia
SKŁADNIKI AKTYWNE:
  • Mocznik – zmiękcza i złuszcza martwy naskórka, reguluje proces rogowacenia
  • D-Panthenol (prowitamina B5) – łagodzi podrażnienia, nawilża i regeneruje naskórek
  • Gliceryna – silnie nawilża także głębsze warstwy naskórka
Peelingi są bardzo ważne w codziennej pielęgnacji. Skóra na stopach powinna być złuszczana bardzo regularnie, ponieważ martwy naskórek pojawia się każdego dnia. Peeling pozwala uniknąć niechcianych zrogowaceń. U mnie jest to stały element, który zazwyczaj wykonuję 3 razy w tygodniu.
Peeling SheFoot zamknięty jest w tubie, która całościowo nie odbiega od serii kosmetyków. Nie pamiętam już jego zapachu, być może przez mój zapchany nos, ale nie mogłam wytrzymać, żeby go ponownie nie powąchać. Jeśli miałabym go określić jednoznacznie, to aromat ma bardzo zbliżony do jabłek, które spadły z drzewa i zbyt długo pod nim leżą zaczynając się delikatnie gnić. Konsystencja to, jak dla mnie, typowa galaretka z mnóstwem drobinek - i chyba właśnie za to lubię go najbardziej :D.
Zanim przeczytałam jak go używać, nakładałam go na mokre stopy, wmasowywałam i spłukiwałam wodą. Tak też zostało, przez co miałam okazję dokładnie się przekonać jak działa na moich stopach. Za każdym były one miłe w dotyku, bez zbędnego zgrubienia. Świetnie przygotowane na przyjęcie kolejnego produktu - kremu, który wchłaniał się o wiele lepiej. Cudowne są łupiny, które zawsze poprawiają mi humor swoją funkcjonalnością.


Krem do stóp z mocznikiem to obecnie jeden z najpopularniejszych kosmetyków do pielęgnacji. Coraz więcej producentów kosmetyków stosuje ten składnik w swoich produktach. Silnie działający preparat o dużej zawartości mocznika (30%), który zmiękcza martwy naskórek, reguluje proces rogowacenia i leczy podrażnienia. Obecność kwasu mlekowego działa zmiękczająco oraz złuszczająco, pomagając usuwać zalegające warstwy mocno popękanego, zrogowaciałego naskórka. Dodatkowo krem z mocznikiem do stóp został wzbogacony olejem arganowym, który wygładza i uspokaja podrażnioną skórę i chroni przed ponownym wysychaniem.

SKŁADNIKI AKTYWNE:
  • Masło shea – zapobiega wysuszeniu skóry, wzmacnia cement międzykomórkowy oraz płaszcz hydrolipidowy skóry
  • Mocznik (urea 30%) – złuszcza martwy naskórek, reguluje proces rogowacenia
  • Olej arganowy – nawilża i ujędrnia, przyspiesza regenerację skóry
  • Panthenol (prowitamina B5) – łagodzi podrażnienia, nawilża i regeneruje naskórek
  • Alantoina – działa przeciwzapalnie, łagodzi mikropodrażnienia i stymuluje procesy gojenia się ran
  • Kwas mlekowy – niweluje szorstkość, zmniejsza tendencję do pękania naskórka
Krem występuje w podobnej tubie, co peeling. Jej koloru białego, a jego konsystencja jest z tych bardziej zbitych. Zapach ma średnio intensywny, ale nie nieprzyjemny.
Używam go zawsze na noc. Po kąpieli, przed snem wsmarowuje sobie sporą ilość w stopy. Czekam, aż dobrze się wchłonie - zazwyczaj to kilka minut i zakładam bawełniane skarpetki. Moim zdaniem, tuż po skarpetkach złuszczających, to najlepszy kosmetyk z całego dzisiejszego zestawienia. Stosowany regularnie zdecydowanie poprawia wygląd, gładkość i miękkość mojej skóry, która nie pęka ani nie tworzy zrogowaceń. Jednak, jeśli jesteście niecierpliwe, myślę że już po jednym zastosowaniu zobaczycie sporą różnicę.
Polecam go osobom, które szczególnie są narażone na pęknięcia pięt. Problem ten nie łatwo jest zlikwidować, ale ten krem na pewno Wam pomoże w drodze do pięknych stóp.


Wygładzający krem do stóp o bardzo silnym działaniu antystarzeniowym i nawilżającym z roślinnymi komórkami macierzystymi z magnolii – receptura przeznaczona dla profesjonalnych salonów. Dzięki połączeniu komórek macierzystych z masłem arganowym, witaminą E i silnymi składnikami o działaniu antyoksydacyjnym, krem spowalnia proces starzenia się skóry, wygładza i zwiększa jej sprężystość, przez co staje się ona miękka i aksamitnie gładka.

SKŁADNIKI AKTYWNE:
  • Masło shea– zapobiega wysuszeniu skóry, wzmacnia cement międzykomórkowy oraz płaszcz hydrolipidowy skóry
  • Gliceryna– silnie nawilża także głębsze warstwy naskórka
  • Panthenol (prowitamina B5) – łagodzi podrażnienia i regeneruje naskórek
  • Olej arganowy – nawilża i ujędrnia, przyspiesza regenerację naskórka
  • Witamina E – wygładza i odżywia skórę, zwiększa elastyczność
  • Komórki macierzyste z magnolii – komórki mające zdolność do samodzielnego odnawiania i rozmnażania, pozyskiwane z wnętrza kwiatu Magnolia Sieboldii. Pobudzają naturalną odnowę komórek skóry.
Krem znajduje się w tubie z pompką. Rozwiązanie bardzo fajne, łatwo jest wydostać kosmetyk w odpowiedniej ilości. U mnie to zazwyczaj pięć nieściśnień pompki. Koloru jest białego o wiele bardziej rzadkiej konsystencji niż krem na popękane pięty.
Ten produkt nie redukuje pęknięć, ale jeśli borykacie się z suchą skórą może Wam pomóc. Jego lekka formuła dobrze się tutaj sprawdza. Wchłania się natychmiastowo pozostawiając stopy nawilżone. Efekt ten utrzymuje się dość długo, ale jeśli miałby być to dłuższy czas, należy stosować go regularnie. Nie jest to kosmetyk, który dał mi efekt woow, ale nie jest zły i będę do niego wracać.

Plastry hydrokoloidowe stworzone w oparciu o nowoczesne rozwiązania technologiczne – dzięki zastosowaniu aktywnego żelu absorbującego wilgoć, działają jak „druga skóra”. Materiał z którego wykonane są plastry jest oddychający, w związku z czym sprzyja szybszej regeneracji naskórka. Dodatkowo plastry hydrokoloidowe chronią naszą skórę stóp przed uciskiem i otarciem. Dzięki specjalnej substancji tworzy na ranie wilgotne środowisko minimalizujące odczucie bólu. Szybko i skutecznie uśmierza ból spowodowany przez pęcherze. Produkt mocno przylega do skóry, dzięki czemu możemy być spokojni, że nie zmieni swojego miejsca podczas chodzenia. Plastry hydrokoloidowe są wodoodporne, więc sprawdzają się również podczas kąpieli w wodzie.

Jest to jedyny produkt, którego nie przetestowałam. Plastry na otarcia postanowiłam zostawić sobie na wiosnę/lato, gdy założę nowe, lżejsze buty. Zazwyczaj każda nowa para dość mocno mnie obciera, więc jest to świetny pretekst, aby dokładnie je przetestować. Jeśli będę miała wyrobione zdanie, na pewno edytuję ten wpis i wszystko dopiszę.

SheFoot pozytywnie wpłynęły na wygląd moich stóp. Zdecydowanym faworytem są skarpetki złuszczające i krem na popękane pięty.

Znacie SheFoot? Które kosmetyki są Waszymi ulubionymi?

47 komentarzy:

  1. czytałam o nich wiele razy, ale nie miałam okazji używać.

    OdpowiedzUsuń
  2. Znam kilka z tych produktów. Plastry były beznadziejne.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ze SheFoot miałam własnie ten krem intensywnie nawilżający, który świetnie się u mnie sprawdził. Z kolei moja mama miała jakiś preparat/krem regenerujący na popękane pięty i bardzo jej pomógł - już dawno nie miała takich gładkich stópek :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie potrzebuję kremów do stóp, mam to szczęście w nieszczęściu :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie znam tych kosmetyków ale może kiedyś wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie miałam nic z tej firmy, ale właśnie kupiłam skarpety złuszczające z Bielendy i zamierzam zaserwować moim stopom porządną pielęgnację po zimie ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie miałam tych produktów, ale muszę zakupić coś do pielęgnacji stóp, dlatego chętnie wypróbuję :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. ja mialam kiedyś skarpetki do pielęgnacji stóp tej firmy.

    OdpowiedzUsuń
  9. Miałam kosmetyku tej firmy i bardzo je lubie, szczegolnie krem intensywnie nawilżający. Kilka produktów czeka jeszczena swoją kolej :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo ciekawe produkty. Żaden z nich nie jest mi znany, ale chętnie wypróbowałabym każdy z nich. Szczególnie zaciekawił mnie peeling.

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam te kosmetyki i plastry u mnie tez nie przyniosly efektu

    OdpowiedzUsuń
  12. Pierwszy raz słyszę o tej marce :) Moja pielęgnacja stóp kończy się na kremach i różnych peelingach :)

    Kiudlis.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Markę znam od niedawna. Wygrałam w konkursie krem na pięty i już po kilku użyciach byłam zaskoczona, jednak teraz odstawiłam go żeby wykończyć mój poprzedni ;)
    Chętnie bym wypróbowała skarpetki :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Mam te produkty ale czekają jeszcze na swoją kolej w wypróbowaniu, najbardziej jestem ciekawa tych skarpetek.

    OdpowiedzUsuń
  15. Miałam ten krem na popękane pięty i był bardzo dobry, stopy po jego zastosowaniu były nie do poznania

    OdpowiedzUsuń
  16. Miałam kiedyś ten krem nawilżający i bardzo go lubiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja staram się dbać o stopy raz na jakiś czas chociaż ;) Teraz mam taki fajny zestaw do pediciuru z firmy Voesh, ciekawe jak się sprawdzi :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Uwielbiam jakość Twoich zdjęć! Teraz nie mogę się napatrzeć na odświeżony szablon bloga, jest przepięknie! Miałam kilka kosmetyków tej marki do stóp i ok. się u mnie sprawdzały, po maski / skarpetki złuszczające sięgam regularnie ale silcatil

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje:). W planach mam zrobić podobny szablon do sciagniecia dla bloggerek :)

      Usuń
  19. Znsm kilka kosmetyków tej marki i lubie

    OdpowiedzUsuń
  20. Biorę cały zestaw w ciemno :P Moje stopy są w bardzo słabej kondycji, bo mało o nie dbam :(

    OdpowiedzUsuń
  21. Te skarpetki sa bardzo fajne :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Po skarpetki złuszczające sięgam co jakiś czas i fakt, ta tasiemka by się tutaj przydała, ale i tak, skoro okazały się najlepsze, to chętnie sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Sól do kąpieli stóp i peeling uwielbiam! :) Reszty kosmetyków nie znam, ale wszystko przede mną ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Chyba tylko ja nie mam cierpliwości do dbania o stopy - totalnie o nich zapominam.

    OdpowiedzUsuń
  25. ja raz w tygodniu robię sobie SPA dla stóp i własnie testuje produkty tej firmy.

    OdpowiedzUsuń
  26. Lubię produkty tej marki, sprawdzają mi się :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Na moje ostatnio mega suche stopy taki set bardzo by się przydał.

    OdpowiedzUsuń
  28. te plastry na piety mnie zaciekawiły

    OdpowiedzUsuń
  29. miałam krem na popękane pięty, jest świetny, nie dość że ładnie pachnie to jeszcze szybko regeneruje popękaną skórę

    OdpowiedzUsuń
  30. Skarpetek złuszczających używam co jakiś czas, dają fajny efekt :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Nie znam tych kosmetyków, ale czas zadbać o stopy, lato tuż tuż :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Krem na popękane pięty to również mój ulubieniec tej marki :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Ja przez cały rok nie pamiętam o stopach i jedynie wiosną zdarza mi się pielęgnować tę część ciała ;D

    OdpowiedzUsuń
  34. Patrzę, czytam i właśnie uświadomiłam sobie że w moich zapasach mam kilka produktów tej firmy. Chyba czas najwyższy zadbać o stopy. Najbardziej mam ochotę na ten krem na popękane pięty.

    OdpowiedzUsuń
  35. Muszę osobie zrobić takie spa;)

    OdpowiedzUsuń
  36. Miałam od nich maseczkę, ale inną niż prezentujesz. Była niestety średnia.

    OdpowiedzUsuń
  37. Ta firma ma naprawdę dobre produkty do pielęgnacji stóp :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Jestem zakochana w ich kosmetykach. Mam je i chwalę.

    OdpowiedzUsuń
  39. Znam i bardzo lubię produkty z tej firmy. :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Kiedyś miałam jeden krem Shefoot i bardzo dobrze go wspominam. Fajnie zmiękczył moje stópki :D

    OdpowiedzUsuń
  41. A mnie te plastry na otarcia najbardziej zaciekawiły. Lubię produkty SheFoot, więc jestem bardzo ciekawa czy i one dają radę. Daj znać jak przetestujesz :) Chociaż pewnie z ciekawości niedługo sobie je sprawię :)

    OdpowiedzUsuń
  42. uwielbiam skarpetki złuszczające do stup są genialne!

    OdpowiedzUsuń
  43. Widziałam je już w internecie, ale jeszcze nie miałam okazji kupić i ich testować. Produkty zapowiadają się fajnie :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Ja i mój mąż bardzo lubimy produkty SHEFOOT, ja używam te dla kobiet - on te dla mężczyzn i jesteśmy bardzo zadowoleni ;)

    OdpowiedzUsuń
  45. Znam te produkty i też je sobie bardzo chwalę, ważny aspekt, czyli dbanie o nasze stopy :)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli już tu jesteś, zostaw po sobie ślad. Będzie mi bardzo miło! ❤
Na wszystkie pytania odpowiadam pod komentarzem.